nad morzem
z naszych wspólnych kolorowych cegiełek
z dużymi oknami i zapasami zupy pomidorowej
z dużym łóżkiem
http://www.youtube.com/watch?v=QB0ordd2nOI – POSŁUCHAJ!
2 cze
nad morzem
z naszych wspólnych kolorowych cegiełek
z dużymi oknami i zapasami zupy pomidorowej
z dużym łóżkiem
http://www.youtube.com/watch?v=QB0ordd2nOI – POSŁUCHAJ!
6 mar
ile razy mam powtarzać że wierze
nie ma innej możliwości
staniesz przede mną i… będziesz
ile razy mam powtarzać, co?
czego oczekujesz
całe swoje życie przetwarzam, interpretuje, koloruje jeszcze raz
to co kiedyś stworzyliśmy
ile razy mam ci przypominać?!
już nawet seks stał się oglądaniem starych fotografi
na siłe na siłę,..
na cholere trzymam cie za paznokciem?
16 sty
Należy się obudzić.
Podnieść półboskie wymęczone ciała
Odwiedzić prysznic
Tym razem pojedynczo.
Zapłacić sobie za cudowną noc
uśmiechem,
nieśmiałym całusem,
niedopieczonymi tostami.
Niebieski pokój za kilka minut
nabierze praktycznych cech.
Będzie można pracować.
Szukać papierosów w nerwowym bałaganie.
Ale jeszcze zostać tu przez parę chwil
i poczuć Twój zapach.
Więc zostańmy.
16 sty
Pamiętasz?
Nasz pierwszy truskawkowy raj
Tyle było miłości.
Unosiła się w powietrzu
jak mydlane bańki.
Maleńkie, kolorowe
Mydlane, nietrwałe kuleczki
16 sty
Narysuję w Twoim sercu
Wodospad Niagara
I wszystko popłynie
Czasem linie będą szybkie i nieczyste
ale będzie też spokojnie i bez prądu.
Nabazgrole ci na czole
że jutro pod feminą
o 15 i bądź na czas.
Będziesz.
Znów przydepczemy kolejne płomienie.
A co potem?
Jeszcze jakieś trzydzieści tysięcy odcinków.
15 sty
Czysta kartka i dwadzieścia długich minut
Chce na niej pisać bez końca
Zamieszczam odbicie ust, odcisk dłoni
Kilka zbędnych szarożółtych słów
Patrzysz na mnie
Rozdzierasz strony
Wyrzucasz przez okno
I wtedy wiem że koniec
15 sty
Wróciłam.
Wpadłam tylko na chwilę… ale tak, wróciłam.
Jestem tu znowu.
Dotykam cię czystej.
Jeszcze nie zbluzganej myślami.
Jesteś pięknem,
pozdrwawiam cię, jeśli chociaż ty jesteś prawdziwa.
(Do kartki)
8 maj
Nie te prazydenckie, czy na pracownika miesiąca.
Wybory w naszym życiu. Twoim i moim.
Większość z nich podejmujemy podświadomie. Ale raz na jakiś czas
stajemy przed skrzyżowaniem dróg.
Jeszcze do niedawna nie zdawałam sobie sprawy z tego jak wiele znaczy
którą z tych dróg wybiorę. Co prawda nikt oficjalnie nie wręczył mi
scenariusza i nie włożył kwestii w usta, ale czy to nie jest tak, że od
wyboru drogi, nawet w mało istotnym kontekście zależą nasze kolejne
posunięcia. Od napodkanych ludzi, spełnionych i niespełnionych miłości,
wiecznych i nietrwałych przyjaźni. Każdy dzień, każda minuta, sekunda
łączą się w jakąś logiczną siatkę zdarzeń. To dzieje się automatycznie, nawet instynktownie.
4 paź
Po deszczu tak rześko.
Chmurki schowały oczy
Słońce patrzy.
Ludzie włączyli miasto.
Zaczęli żyć.
Mało w tym wszystkim prawdy,
a kropla hipokryzji się przydaje…
Daje więcej koloru, więcej pewności.